Dzień zmartwychwstania. Ku refleksji.

To był pamiętny dzień dla Jana i Piotra. Wyjątkowy, bo chyba najszczęśliwszy w ich życiu, choć nic wcześniej nie zapowiadało, że takim się stanie.

Byli zmęczeni, wiele przeżyli przez ostatni tydzień. Jakie uczucia musiały być w ich sercach? Piotr pewnie miał oczy jeszcze czerwone od łez po trzykrotnym zaparciu się Pana, choć wcześniej tak bardzo się zaklinał, że kto jak kto, ale on nigdy nie zdradzi. Jan, który pamiętał doskonale jak Chrystus podawał Judaszowi kawałek chleba w czasie „innej” niż wszystkie dotychczasowe wieczerzy paschalnej. Pamiętał doskonale wędrówkę na Golgotę i widok Nauczyciela wiszącego na krzyżu. Brzmiały mu w uszach cicho wypowiedziane słowa testamentu Chrystusowego: „Oto Matka Twoja”.

Gdy złożono Ciało Pana do grobu, dla nich wszystko się skończyło. Pewnie zupełnie nie wiedzieli co dalej robić. Miało przecież być zupełnie inaczej. Wprawdzie Jan patrząc na to co się dzieje w ostatnich godzinach życia Chrystusa, przypominał sobie znane mu słowa proroctw, ale czy do końca już wtedy wierzył, że to, co rozczytuje może być prawdą? Czy wierzył, że na jego oczach wypełnia się Stary Testament? Raczej nie.

Są tym wszystkim bardzo zmęczeni, są bezradni. Tymczasem przybiega Maria Magdalena, która nie mogąc dokończyć z powodu szabatu namaszczenia ciała w po śmierci, musiała poczekać do niedzielnego poranka. Przybiega przerażona do apostołów z wiadomością, że grób jest otwarty.

Czy to możliwe, żeby ktoś odważył się znieważyć ciało? Czy to możliwe, żeby po tych wszystkich cierpieniach zadanych Jezusowi ktoś odważył się je wykraść?

Idą więc do miejsca gdzie złożono Pana. Jan jest młodszy, nie wytrzymał i zaczął biec. Wyprzedził Piotra, ale pewnie bał się wejść do środka. Piotr wchodzi pierwszy, Jan za nim, i jak sam pisze, to był moment w którym uwierzył. Ujrzał i wierzył. Nikt, kto chciałby ukraść ciało nie bawiłby się w odwijanie płótna i chust, a tymczasem leżą one w miejscu ciała. Ciała nie skradziono. On rzeczywiście zmartwychwstał!

To jest chwila, w której stają się świadkami tego, co po ludzku nie jest normalne. Zaczynają rozumieć to, o czym dotychczas czytali w Pismach i u Proroków.

„Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo”.

Takie świadectwo składają bez wahania i bez lęku. Dzięki ich świadectwu my dziś jesteśmy tym, kim jesteśmy – jesteśmy uczniami Chrystusa Zmartwychwstałego.

Najpierw widzieli pusty grób, później jedli i pili z Chrystusem i nawet nie wątpili, że za świadectwo o tych wydarzeniach można oddać życie.

Czy dziś nam nie potrzeba takiego doświadczenia i przekonania? Czy prawda o zmartwychwstaniu – fundament naszej wiary i każdej liturgii jest dla nas centralnym punktem życia? Czy rzeczywiście ona kieruje naszymi wyborami? Trzeba to przemyśleć.

Święty Paweł mówi w liście do Kolosan dając nam wskazówkę co zrobić, by doświadczenie Zmartwychwstałego dodawało nam odwagi i autentycznie nadawało sens każdej przeżytej chwili.

„Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga.”

Cóż to znaczy?

Szukajmy tego co jest w górze – czyli myślmy o sobie jak o Dzieciach Bożych, które za wielką cenę zostały odkupione od złego.

Szukajmy tego co jest w górze – czyli codziennie patrzmy na niebo jak na nasz dom, do którego z każdą minutą się zbliżamy.
Szukajmy tego co jest w górze – czyli nie zrażajmy się niepowodzeniami, ale bezkompromisowo i radykalnie, wiernie trwając w świętości, każdy dzień przeżywajmy przy Bogu i z Bogiem. Przyjmując często Sakramenty Święte i pokornie powierzając się każdego dnia w ręce tego, który do końca nas ukochał, myślmy o chwili gdy wiara przekuje się w pewność i urzeczywistni się nasze pragnienie spotkania ze Zmartwychwstałym.
To co dziś się dokonało, jest przecież zapowiedzią i naszego zmartwychwstania. Jest zaproszeniem do prawdziwego, wiecznego i pięknego życia. Naturalnie jeżeli rzeczywiście będziemy tego chcieć.
Chrystus Zmartwychwstał. Prawdziwie Zmartwychwstał.

___

Dz 10,34a. 37-43

 

Gdy Piotr przybył do domu centuriona w Cezarei, przemówił: „Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła.

A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu.

On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, w Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów”.

Kol 3, 1-4

Bracia: Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.

Umarliście bowiem i wasze życie ukryte jest z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

J 20,1-9

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”.

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.